piątek, 28 sierpnia 2015

Odcinek 50: Mercenary Breed

Tak jest! Po ponad dwóch latach milczenia wracam z prezentacją kolejnego settingu do Savage Worlds. Cisza spowodowana była kilkoma czynnikami. Przede wszystkim skupiłem się na literaturze i to książkom poświęcam teraz zdecydowaną większość wolnego czasu. Trochę godzin spędziłem też przy Playstation, a do tego pewne wydarzenia w życiu sprawiły, że odsunąłem erpegi na boczny tor (i to zarówno jak chodzi o granie, jak i czytanie). Ostatnio jednak wróciłem do grania i prowadzenia, znalazłem też czas, żeby przeczytać jakiś setting, a szczerze przyznam, że w czasie mojego letargu sporo nowych rzeczy zostało wydanych (co przegapiłem, bo rzadko sprawdzałem na stronach wydawców, co w trawie piszczy). Ważne jest, że w końcu zebrałem się do napisania pięćdziesiątego tekstu na In a Savage World, a z okazji jubileuszu możecie się wkrótce spodziewać małego konkursu. Tymczasem zapraszam do przeczytania paru zdań na temat kolejnego minisettingu wydanego przez Mystical Throne Entertainment, jakim jest Mercenary Breed.

Jak wskazuje tytuł, jest to gra o najemnikach. Odnoszę wrażenie, że Mystical Throne przoduje w tworzeniu settingów, gdzie postacie graczy są silnie sprofilowane (choć może to być ocena na wyrost, bo zapoznałem się dopiero z dwoma). Tutaj wprost jest powiedziane, że gramy najemnymi żołnierzami pracującymi dla korporacji w odległej galaktyce. Ponieważ rzecz się dzieje w kosmosie, i to dalekim, nie mogło zabraknąć obcych gatunków. Do dyspozycji graczy, oprócz w stu procentach ludzkich gemini, oddani zostali inteligentni pacyfiści zwani festoon, agresywni wężowaci l'nel i prymitywni małpowaci primas; innymi słowy nic oryginalnego, ale lekka różnorodność została zagwarantowana. Przedstawione zostały też dwie przykładowe korporacje, dla których walczyć mają nasi bohaterowie: jedna jest typowo militarna, druga zajmuje się przemysłem wydobywczym i obróbką tego, co uda się z ziemi wydobyć. Żeby jednak nie było nudno, w zasadzie do każdego rozdziału został dodany generator czegoś. I tak: możemy wygenerować sobie własny grywalny gatunek obcych, nową korporację, planetę, schemat scenariusza albo wzbogacić skromny bestiariusz. Rzecz może i jest ciekawa, ale jestem zbyt leniwy, żeby ją stosować.

Jeśli chodzi o schemat, według którego został setting stworzony, to jest on typowy dla większości produktów sygnowanych logiem Savage Worlds. Jest część poświęcona na kreację postaci, z typowymi dodatkami w postaci wad i zalet, trochę sprzętu dostępnego bohaterom (z ciekawym rozwiązaniem dotyczącym zdobywania nowych gadżetów) i parę słów na temat ras, jakimi można grać. O samym miejscu, w którym toczy się akcja napisano niewiele, pozostawiając mistrzowi gry możliwość uzupełnienia go o szczegóły; w tekście jest to po prostu genericowy kosmos, gdzieś tam daleko od Matki Ziemi, co umożliwia tworzenie w zasadzie dowolnych scenariuszy rozgrywających się w przestrzeni. Krótko mówiąc: mamy podane, kim gramy, gdzie gramy, dla kogo pracujemy i kogo będziemy bić.

Do tego dochodzą trzy dość rozbudowane, jak na standardy savage'owe scenariusze. Wymagają one od bohaterów nie tylko zdolności bojowych, ale także innych umiejętności, więc wpakowanie wszystkich punktów w Fighting, Shooting i Intimidate uniemożliwi zakończenie ich sukcesem. Znalazło się tu miejsce i na dungeon crawl, i na mały kryminał – nawet mi się te przygody podobają. Nie ma tu natomiast kampanii splotów, podejrzewam, że ze względu na brak miejsca spowodowaną chęcią wydania małego settingu.

W sumie lektura okazała się całkiem przyjemna, ale na jakieś dłuższe granie bym się nie nastawiał. Choć jeśli ktoś lubi militarystyczne przygody, to czemu miałby nie spędzić nad tą grą więcej czasu?

Wydawca: Mystical Throne Entertainment
Autor: Aaron T. Huss
Liczba stron: 138
Cena: 9,95$

W następnym odcinku: Darwin's World.

7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jak znajdę chwilę. Dziecko mi się urodziło :)

      Usuń
    2. Gratulacje! Świetne recki ;) Czekam z niecierpliwością na kolejne.

      Usuń
    3. Gratulacje! Świetne recki ;) Czekam z niecierpliwością na kolejne.

      Usuń